W wielu polskich miastach obserwuje się dramatyczne kolejki chętnych na kursy języków obcych. Kursy dla uchodźców oraz kursy w ramach integracji miejskiej odnoszą największy skok zapotrzebowania. Organizacje non-profit informują, że liczba zgłoszeń wielokrotnie przekracza liczbę dostępnych miejsc.
Przykład: szkole języka polskiego Cup of Polish w Warszawie miało 50 miejsc, a zgłosiło się aż 500 osób – dziesięciokrotnie więcej. Podobna sytuacja dotyczy bezpłatnych kursów prowadzonych przez Fundację Ocalenie – trzy razy w roku nabór na około 300 osób, choć chętnych jest około 900. ([dk.com.ua](https://dk.com.ua/cudzoziemcy-ucza-sie-polskiego/?utm_source=openai))
Powody tego stanu to:
- ograniczona pula darmowych kursów wystawianych przez władze lokalne i organizacje społeczne
- zbyt mała liczba grup na poziomach zaawansowania np. B2 czy C1
- brak wystarczającego finansowania dla szkół językowych, które oferują kursy bezpłatne
W efekcie wiele osób pozostaje poza systemem, co utrudnia integrację i rozwój kompetencji językowych. Apeluje się o zwiększenie budżetów oraz uproszczenie procedur organizacyjnych.
More Stories
Migrantki i migranci stają w długiej kolejce po język polski – oferta nie nadąża
Organizacje pozarządowe wzywają do zwiększenia wsparcia dla kursów językowych
Studenci alarmują: zapis na lektoraty językowe odbywa się w walce o miejsce